Recenzja kasku rowerowego Sahoo
Na rynku kasków rowerowych, gdzie ceny potrafią sięgać kilkuset złotych (a nawet więcej), marka Sahoo oferuje propozycję dla oszczędnych – kask w cenie około 150 zł, który mimo swojej budżetowej natury, potrafi zaskoczyć bardzo pozytywnie. Importerem kasków rowerowych marki SAHOO w Polsce jest firma Roswheel Polska Sp. z o.o., z siedzibą w Kaliszu.
Airolube środki do konserwacji roweru
Airolube to holenderska firma specjalizująca się w produkcji ekologicznej chemii rowerowej i motoryzacyjnej. Marka stawia na innowacyjne, biodegradowalne formuły, które są bezpieczne dla środowiska i skuteczne w działaniu. W ofercie Airolube znajdują się m.in. środki do czyszczenia rowerów, odtłuszczacze, oleje i woski do łańcucha oraz smary.
Dlaczego nie powinno się tuningować rowerów elektrycznych
Chyba każdy, kto miał kontakt ze współczesnym rowerem elektrycznym, poczuł choć raz to irytujące doświadczenie, kiedy szybko się rozpędzał i nagle następuje odcięcie. Jakby ktoś kotwicę wyrzucił. Oczywiście winne są temu przepisy ograniczające możliwość wspomagania do 25 km/h, do których każdy poważny producent się dostosował. Wtedy przychodzą myśli czy aby nie da się ściągnąć tego "kagańca"?
Ocena opon "szutrowych" Continental Terra Hardpack 700x50C
"Bo szerokość ma znaczenie" - parafrazując nieco nasze redakcyjne motto przewodnie na warsztat trafiły wyjątkowo grubaśne gravelowe kapcie - Continental Terra Hardpack w słusznym rozmiarze 700x50c. Jeszcze kilka(naście) lat temu taki rozmiar był powszechnie stosowany w rowerach MTB cross country. Dziś jest jednym ze standardów w szutrówkach. Rewolucja czy ewolucja?NEWS

Ten niemiecki producent rowerów, na 2011 rok przygotował, aż 2 modele rowerów na dużych kołach! Może to i mało, ale nie ma się co dziwić modzie, każda marka rowerowa chce mieć w swojej ofercie jakiegoś 29era, choćby pokazowego. Ale wracając do samej marki, która jest dosyć popularna, lecz jej rowerów na naszych ulicach wiele nie widujemy. Jak przygotowali się do odpowiedzi z zakresu wielkokołowego? Przekonajmy się sami.
Bartosz Niezgoda

Jeszcze nie tak dawno ramy sygnowane imieniem Garego Fishera podziwiane były nie tyle za odważną geometrię, co krótki ogon, mający 440mm. Konkurencja przez długi czas nie była w stanie zbliżyć się do takiej wartości, udało się niewielu. Zaczęły się kombinacje w gięciem podsiodłówek i inne cyrki, które zaowocowały wynikami rzędu 435mm. Czy coraz bardziej zbliżamy się do nieprzekraczalnej granicy?
Mateusz Nabiałczyk

GT jest jedną z tych firm, które już od dawna parają się wielkim kołem – to właśnie biały Zaskar 29er utwierdził mnie niegdyś w przekonaniu, że zmutowany treking może być niemniej piękny, aniżeli mniejsze konstrukcje. Ponadto amerykański rodowód marki zobowiązuje…w przyszłym sezonie musi być jeszcze więcej ninerów!
Mateusz Nabiałczyk

Jeszcze niedawno za spore wydarzenie należało uznać fakt wypuszczenia przez Eastona kół 29”. Nie minął rok, a producent chwali się „nieco” bogatszą ofertą na nadchodzący wielkimi kołami…oj przepraszam – krokami, przyszły sezon, który przyniesie aż 5 modeli, w tym jeden przystosowany specjalnie pod Single Speeda!
Mateusz Nabiałczyk

Pada hasło „historia 29er”, zamykamy oczy i w naszej głowie pojawia się obraz Garego Fishera...no może nie do końca. W szkole jeszcze o nim nie uczą, więc nie każdy musi wiedzieć, jak jegomość wygląda. Tymczasem okazuje się, że jest ktoś, kto uważa inaczej. Mało tego, na swojej stronie wprost pisze, że nie ma na tej planecie nikogo, kto dłużej robi 29ery. Kto to taki?
Mateusz Nabiałczyk

Po tegorocznych targach rowerowych utwierdzam się w przekonaniu, że Włosi nie tylko kolarki potrafią robić. Wytwory ich nietuzinkowej wyobraźni, nie tylko zachwycają nasze oczy, ale mają prawo zadowolić wielu wybrednych kolarzy. Oto kolejna marka, która wzbogaca (przyznajmy, co raz śmielej) nie mały już rynek rowerów wielkokołowych.
Bartosz Niezgoda
Czytaj więcej: Viner, czyli kolejna marka z… Włoch, oferująca 29ery

Jeszcze atrament dobrze nie wysechł w artykułach o nowościach brytyjskiej marki ON-ONE a tu proszę, Guitar Ted zaskakuje wszystkich informacjami "z pierwszej ręki" dotyczącymi ultra lekkiego karbonowego sztywnego widelca On-One. Plotki o tym nowym produkcie z wysp docierały do nas od paru miesięcy, nota bene tak samo jak te o karbonowej ramie 29. Mogliśmy oglądać pierwsze szkice, choć oczywiście nawet Królowa Elżbieta nie miała pojęcia o istnieniu takiego czegoś....Tajne przez poufne. A jednak ktoś puścił.....nie tylko farbę.
Michał Śmieszek

Jesienny wieczór...za oknem paskudna szarówa, deszcz, śnieg, aż się nosa nie chce wyściubiać..siedzę przed monitorem i szukam ciekawostek ze Świata Wielkiego Koła. W pewnym momencie idę do lodówki...otwieram a tu proszę....nasz wierny Ivan :) :) :). Tym razem dzięki jego wiedzy postanowiłem napisać o firmie Shedfire Ragley, o której wiedzą pewnie nieliczni, a ja usłyszałem o niej po raz pierwszy. Uwierzcie mi - naprawdę warto, ponieważ Ragley porusza się ścieżkami obok głównego, wydeptanego szlaku 29.
Michał Śmieszek

Szanowni Obywatele Świata Wielkiego Koła!
Zapewne wielu z was przeczytało nasz apel o pomoc dla Ewy Kaczmarczyk. Team29er aktywnie przyłączył się do akcji jaką rozpoczęła Ewa! Między innymi dzięki naszej pomocy karbonowy Handbike Ewci jest już coraz bliżej!!

Jak to zwykle bywa, marka niby dobrze znana, produkująca rowery będące same dla siebie klasą, a jednak ciesząca się symbolicznym wzięciem w Polsce. Czy ten opis pasuje do Turnera? Chyba tak…i od razu pojawia się pytanie – dlaczego? Sam nie wiem, mam nadzieję, że po napisaniu kilkunastu zdań wpadnę na jakieś sensowne wytłumaczenie.
Mateusz Nabiałczyk

Ledwo co, napisałem parę słów na temat nowego, karbonowego dziecka On-One a tu proszę, pojawiła się "sugestia-nie-do-odrzucenia" forumowego guru IvanaMTB, który napomknął o równie świeżym tytanowym 29erze brytyjskiej manufaktury. Jak się przekonałem na własnej skórze, z Ivanem nie ma miętkiej gry, i to tamto, dlatego czym prędzej wynająłem agencję detektywistyczną...Zapraszam do przeczytania tego co wyniuchała.
Michał Śmieszek

Od pewnego czasu zauważam pewną prawidłowość. Otóż, co raz to więcej rowerów na dużych kołach pochodzi z Italii. Może to przypadek, a może wielość manufaktur rowerowych, które specjalizowały się, a jakże w produkcji rowerów szosowych dostrzegła potencjał w tej materii. Potencjał oczywiście w pełni słuszny. Oto kolejna marka, czyli FRW i jej sposób na wielkokołowego ściganta.
Bartosz Niezgoda












